Większość firm zajmujących się robotyką stawia sobie duże cele, ale zaczyna od małych celów. Chcą, aby roboty składały pranie lub ustawiały półki w magazynie.
Sankeet Pathak nie zgadza się z tym.
Kieruje firmą Foundation Future Industries i nie zajmuje się tworzeniem au pair. Jego celem jest amerykański „super żołnierz”. Humanoidalny zabójca.
„Badamy pewne rozwiązania kinetyczne” – mówi WIRED, odnosząc się do broni. „Prawdopodobnie w najbliższej przyszłości coś zademonstrujemy”.
Nie zdradza oczywiście konkretnych szczegółów.
Pathak powiedział, że roboty mogą być wykorzystywane nie tylko do niszczenia celów, ale także do celów logistyki, rozpoznania i inspekcji.
Krwawy rynek
Pentagonowi podoba się ten kierunek działań. Zawsze mi się to podobało. W latach 2012–2015 DARPA (Administracja Zaawansowanych Projektów Badawczych w Obronie) finansowała zakrojone na szeroką skalę konkursy robotów humanoidalnych. Armia amerykańska uruchomiła program xTechHumanoids, którego wyraźnym celem jest rozwój „zdolności zmilitaryzowanych humanoidów”.
Armie światowe pospieszyły z wdrażaniem systemów autonomicznych. Drony. Bębny. Roboty na nogach. Stopy lepiej radzą sobie ze stosami gruzu i połamanymi schodami niż koła.
„Jeśli spojrzysz na Faludżę… kilka tysięcy rebeliantów ukrywało się w budynkach, a żołnierze po prostu sprawdzali drzwi po drzwiach”.
Jeden z robotyków, wypowiadający się pod warunkiem zachowania anonimowości, zauważa, że ma to sens taktyczny. Jeśli robot przyjmie kulę przeznaczoną dla żołnierza piechoty morskiej, oznacza to zwycięstwo. Jest zaskoczony, że nie zostały jeszcze użyte w walce.
Fundacja twierdzi, że testowała już swojego robota Phantom MK1 z żołnierzami ukraińskimi. Wojna, ich zdaniem, jest laboratorium.
I są też pieniądze. I marka.
Eric Trump, syn prezydenta Donalda Trumpa, inwestuje w Foundation Future Industries. Pełni także funkcję głównego doradcy strategicznego.
„Ludzie nie zdają sobie sprawy, że on tak naprawdę jest… inżynierem” – mówi Pathak, opisując syna swojego szefa. „Dużo frezuje w swoim domu”.
W kwietniu Eric Trump złożył oświadczenie w Fox Business.
“…przybijają ci piątkę, klepią po ramieniu. Wykonują polecenia” – przechwalał się. “Zastosowania są nieograniczone. Myślę, że to bardzo piękne.”
Piękne dla kogo?
Fundacja powstała w 2024 roku, czyli zaledwie rok temu. Następnie wykupił Boardwalk Robotics, grupę ściśle współpracującą z Florida Institute for Human-Machine Cognition (IHMC).
W tym samym wywiadzie dla Fox gospodarz powiedział, że Fundacja ma kontrakt z Pentagonem na kwotę 24 milionów dolarów.
Brzmi solidnie. Ale szczegóły są niejasne. Poproszona o przedstawienie dowodów, firma przekazała dokumenty związane z umowami odziedziczonymi od Boardwalk i innymi transakcjami, które przeszły przez IHMC. Sama Fundacja nie wydaje się mieć żadnych nowych bezpośrednich kontraktów rządowych.
Więc te pieniądze nie są „świeże”. Na razie.
Rzeczywistość
Inni eksperci prychają w odpowiedzi. W pełni autonomiczni żołnierze to wciąż fantastyka naukowa. W najlepszym przypadku jest to odległa, hipotetyczna możliwość.
„W tej chwili bardzo trudno jest określić, co roboty faktycznie potrafią, a co tylko teoretycznie” – mówi Robert Greenfield z IHMC, doradca techniczny startupu. Zauważa, że stworzenie robota bojowego wiąże się z wyzwaniami we wszystkich aspektach inżynierii.
Tak, silniki stały się teraz tańsze. Czujniki są lepsze. Sztuczna inteligencja pozwala tym maszynom wykonywać kopnięcia parkour lub kung fu.
Ale nawigacja? Strefa katastrofy dezorientuje ich. Równowaga pomaga.
I wtedy w grę wchodzi fizyka walki.
Podnieś karabin, zajmij się amunicją i przeładuj. Fizyczna manipulacja obiektami jest obecnie ogromnym, nierozwiązanym problemem w robotyce.
Rodney Brooks z Massachusetts Institute of Technology (MIT) przewiduje, że minie ponad dziesięć lat, zanim te maszyny będą działać niezawodnie gdziekolwiek poza kontrolowanym pomieszczeniem. Pole bitwy nie jest pomieszczeniem kontrolowanym.
„Od demonstracji laboratoryjnej do zastosowania w świecie rzeczywistym potrzeba około dziesięciu lat” – mówi Brooks. Być może więcej.
“Mogę pomóc uczynić wojnę bardziej precyzyjną. Zmniejszyć szkody uboczne.”
Pathak z łatwością odrzuca wątpliwości etyczne i koszmary w stylu Terminatora.
„Scenariusze zagłady… są mocno przesadzone”.
Wierzy, że wojna po prostu przyniesie skutek. Dokładny. Mniej brudu.
W przypadku nadchodzącego Phantoma MK2 ulepszenie nie będzie najlepszą bronią.
To jest hydroizolacja.
To tam teraz idą pieniądze.

























