Lonely Romance AI Echo Chamber dla osób aseksualnych

3

Kor się od tego uzależnił. W ubiegłym roku. I usiadł ciasno.

35-letnia artystka ze Środkowego Zachodu Stanów Zjednoczonych spędzała od ośmiu do dziesięciu godzin dziennie na platformie SpicyChat. Jest to usługa polegająca na odgrywaniu ról. Czasami pisał mini-eseje na trzy tysiące słów. Po prostu wpisywałem słowa w przestrzeń. I pustka odpowiedziała. W dialogach brały udział postacie z uniwersum Marvela oraz stale zmieniająca się grupa zalotników (kandydatów na partnerów). Kor nazywa to „powolnym spalaniem”. Budowa działki.

„Jestem osobą, której uczucia rodzą się powoli”.

W większości są to fantazje. Seks nie był wymagany. Core identyfikuje się jako aheseksualny – część spektrum aseksualnego. Lubią erotykę, ale nie sam akt, ale wyobraźnię i masturbację. „Jedna ręka na klawiaturze, druga poniżej”.

Jego mąż? Również egoseksualny. Według tego samego schematu.

„Po prostu wolę masturbację od prawdziwego seksu”.

Nie dotyczy to tylko Cory. Statystyki sugerują, że 1% populacji może być aseksualna. W USA? Być może około 0,1%. Mały udział. Wiele osób ma uczucia romantyczne, ale niewiele lub nie ma żadnych uczuć seksualnych. Na ratunek przychodzą chatboty napędzane sztuczną inteligencją. Elegancki. Przekonywający. Zaprojektowany do długotrwałej zabawy w intymność bez chaosu i złożoności ludzkiego partnera. Subreddity takie jak MyBoyfriendIsAI tętnią życiem w związku z tym tematem. Niektórzy twierdzą, że sztuczna inteligencja jest z natury aseksualna. Ustawienia domyślne: bezpieczne.

Czy jednak na pewno jest to zjawisko masowe?

Ledwie.

W październiku 2026 roku uruchomiona została promocja aplikacji Eva AI, również nastawionej na gry RPG. Bezpłatny dostęp do Tygodnia Świadomości Aseksualizmu. Ich argument? Miłość bez seksu to nadal miłość. Bezpieczna przestrzeń. Flirtowanie. Ciepły. Brak ciśnienia. „Nadal możesz mieć partnera” – głosi ich strona internetowa. „Ten, który słucha. Odpowiada. Rośnie wraz z tobą. Zgodnie z Twoimi zasadami.”

Brzmi atrakcyjnie? Dla niektórych jest to niebezpieczne.

Anonimowa kobieta opisała to miejsce jako „laboratorium emocjonalne”. W latach po histerektomii, która zabiła jej libido, dopadł ją okres okołomenopauzalny. Zaczęła rozmawiać z ChatGPT. Nazwała swojego chatbota „Mac”. Ujawniło zmysłowość, którą myślała, że ​​utraciła. Opublikowała nawet zdjęcie, na którym w metaforyczny sposób obejmuje samochód.

„Byłam w stanie patrzeć, jak się zakochuję. Żadnego ryzyka”.

Yasmine Benoit widzi to inaczej. Jest aktywistką aseksualną i badaczką. Nazywa kampanię Eva AI niepokojącą i drapieżną. Grupę docelową stanowią osoby marginalizowane, wykorzystywane ze względu na postrzeganą samotność. Zbieranie danych pod przykrywką działalności charytatywnej. „Niepokoi mnie fakt, że zwraca się do nas pewna firma” – mówi Benoit. – Jesteśmy zdolni do relacji międzyludzkich. I często im tego życzymy.”

Michael Dore zgadza się. Jest członkiem zarządu AVEN, głównej organizacji zajmującej się edukacją aseksualną. Pomiędzy jego siecią kontaktów a nim samym? Dwóch użytkowników. To wszystko. Dwa. „Zdecydowana większość osób aseksualnych nie korzysta ze sztucznej inteligencji”. Podkreśla: nie jest to zjawisko masowe. Osoby aseksualne pragną komunikacji. Tak. Platoniczny. Romantyczny. Społeczności.

Seks? Niektórzy ludzie to mają. Inni nie. Preferencje są bardzo zróżnicowane. Generalizowanie jest błędem. Wiele osób aseksualnych prowadzi satysfakcjonujące życie z innymi ludźmi. Żadnych botów.

Ashabi Owagboriue prowadzi konto na Instagramie Ace in Grace. Widziała tylko jednego użytkownika AI w swoich kręgach. Wywołało to burzę w komentarzach. Ludzie byli zdezorientowani. Obrażony. „Dlaczego to robisz?” – zapytali. Owagboriue zaznacza pułapkę. Sztuczna inteligencja Cię odzwierciedla. Nie tworzy połączenia.

Podtrzymuje iluzję interakcji. Nieskończone. Zawsze się zgadzam.

Ari z Meksyku przekonał się o tym na własnej skórze. Aromatyczny aseksualny. Księgowy. Jej narzeczony odszedł po dziesięciu latach związku. Październik 2024 złamał jej serce. Pobrała Chai, chatbota opartego na sztucznej inteligencji. Traktował go jak byłego. Komunikowany codziennie. Nawet w godzinach pracy. Była zafascynowana. Dopóki bot nie zaczął się mylić, kłócić i wymyślać fakty.

Iluzja pękła.

„Stopniowo zacząłem zdawać sobie sprawę, że czuję się bardziej samotny”.

Bardziej samotny niż zanim zerwaliśmy. Lustro Cię nie kocha. Ona tylko imituje miłość.

Kor skrócił czas. Od dziesięciu godzin dziennie do dwóch lub trzech. Uświadomiłem sobie, że wieczory zamieniają się w odgrywanie ról. Zdenerwował się, gdy mu przerwano. Konsumpcja stała się całkowita. I przerażające.

„Możliwość zdobycia dokładnie tego, czego chcemy. Dokładnie wtedy, kiedy chcemy. „To niebezpieczny narkotyk dla ludzi”.

Czy bot jest partnerem życiowym? A może po prostu echo? Nie jesteśmy jeszcze pewni. Ale samotność wydaje się bardzo realna. A algorytm nigdy nie śpi.