Koncepcja IPO SpaceX przynosi korzyść jednej osobie

12

Wypłata za Marsa?

Styczeń. W tym miesiącu SpaceX wyemitowało 1,3 miliarda akcji zastrzeżonych dla Elona Muska 🚀

Warunek jest prosty, ale absurdalny. Musi osiedlić milion ludzi na Marsie. Lub wypuść wysokowydajne centra danych w próżnię. Póki co nie udało mu się ani jednego, ani drugiego.

Na razie.

Może jednak nadal głosować. Jak wynika z prospektu opublikowanego w środę, 马斯克 głosuje z tych niezarobionych akcji tak, jakby już je posiadał. Jest to sprzeczne ze standardową praktyką. Anne Lipton z Uniwersytetu Colorado w Boulder wyraziła to wyraźnie. Powiedziała, że ​​nigdy nie widziała czegoś takiego.

„Praktycznie znalazł sposób na obejście normalnych zasad struktury korporacyjnej.”

Słowo „hakowanie” jest mocne, ale dość trafne. Głosował pod warunkami, których nie spełnił.

Struktura po jego stronie

Nie chodzi tylko o akcje. SpaceX przygotowuje się do ewentualnej rekordowej oferty publicznej. Wartość firmy szacuje się na 1,25 biliona dolarów. Być może już w przyszłym tygodniu. Albo nawet wcześniej.

Wall Street będzie zachwycona. Dolina Krzemowa będzie wspierać. Ale struktura zarządzania opowiada inną historię. O tym, jak 马斯克 utrzymuje kontrolę.

Rada dyrektorów nie będzie składała się z większości niezależnych dyrektorów. Dotyczy to większości firm. SpaceX tego nie chce. Niezależna komisja nie ustala wynagrodzeń dyrektorów wykonawczych. Kto to wtedy robi? Zespół założycielski.

Zgodnie z prawem federalnym roszczenia akcjonariuszy kierowane są do arbitrażu. Zamknięte pokoje. Nie sądy.

Te kroki sumują się. Za każdym razem wygrywa jedna osoba.

Kontroluje już 85% głosów. Nowe zasady wzmacniają jego władzę. Eksperci twierdzą, że wybiera własnych rzeczoznawców ds. wynagrodzeń. On wyznacza swój lud. Chroni się przed konsekwencjami prawnymi. To forteca zbudowana przez jednego człowieka dla jednego człowieka.

Czy to mądra strategia? Dla niego – tak.

Co pozostaje

Pieniądze płyną. Rakiety lecą. IPO pojawia się jak chmura burzowa lub zachód słońca. Zależy jak na to spojrzeć.

Teraz widzimy fragmenty samochodu. Dobrze debugowane i dokładne, ale mocno stronnicze w jedną stronę. Pytanie, czy będzie to działać dla wszystkich innych, jest pytaniem, którego nikt jeszcze nie zadał. Dokumenty mówią, co mówią. Nie przekazują wrażeń.

Dowiemy się. 🛰️